Mapa użycia
Ustalamy, z jakich usług korzystają ludzie w poszczególnych działach i jakie dane do nich trafiają.
Temat jest nowy, ale ryzyka znane: wyciek przez treść promptu, uzależnienie od zewnętrznej usługi i odpowiedzialność za cudze dane. Do tego dochodzi unijny AI Act, który wymaga m.in., by pracownicy korzystający z AI mieli wystarczającą wiedzę o tym, jak ona działa.
Ustalamy, z jakich usług korzystają ludzie w poszczególnych działach i jakie dane do nich trafiają.
Co wolno wkleić, czego nie wolno i które usługi są dozwolone. Jedna strona z przykładami zamiast zakazu, którego nikt nie przestrzega.
Microsoft 365 Copilot, ChatGPT Enterprise lub inna wersja firmowa. Przed wyborem sprawdzamy w warunkach umowy, czy dostawca może wykorzystywać Twoje dane do trenowania modeli.
Copilot znajdzie wszystko, do czego użytkownik ma techniczny dostęp. Zanim go włączymy, porządkujemy udostępnienia w SharePoincie, OneDrive i Teams oraz etykiety poufności.
Umowa powierzenia przetwarzania danych, weryfikacja miejsca przetwarzania i udokumentowanie ewentualnego transferu poza EOG.
Dla rzadkich przypadków, gdy dane nie mogą opuścić Twojego środowiska: model uruchomiony w Twojej dzierżawie Azure w regionie UE.
Zaczynamy od uczciwego obrazu sytuacji. Zakaz bez alternatywy nie działa, ludzie po prostu przestają o tym mówić.
Analizujemy ruch do aplikacji chmurowych w Defender for Cloud Apps i rozmawiamy z działami. Użycie często jest większe, niż zakłada zarząd.
Spisujemy zasady i omawiamy je na konkretnych przykładach z Twojej branży w krótkim szkoleniu online.
Pracownicy dostają zatwierdzone narzędzie, a niezatwierdzone usługi możemy zablokować lub oznaczyć ostrzeżeniem.
Śledzimy użycie, korygujemy zasady i aktualizujemy listę dozwolonych usług, bo rynek szybko się zmienia.
Odpowiedzialność za dane osobowe zostaje przy Tobie, niezależnie od tego, kto je przetwarza. Pracownik, który wkleja do darmowego czatu listę dłużników z numerami PESEL, przekazuje dane osobowe podmiotowi trzeciemu, być może poza EOG i bez umowy powierzenia. Zasady muszą być gotowe przed jakąkolwiek techniką.
Te z warunkami dla firm, w których dostawca zobowiązuje się nie trenować modeli na Twoich danych, a Ty te warunki przeczytałeś. Darmowe wersje prywatne nie powinny być na liście, nawet jeśli są wygodniejsze.
Danych konkretnych osób, numerów PESEL, dokumentacji medycznej, warunków umów z klientami, kodu źródłowego systemów wewnętrznych, haseł i kluczy API. Lista jest krótka i dlatego da się ją zapamiętać.
Copilot respektuje istniejące uprawnienia, a warunki przetwarzania danych, w tym ich lokalizację, opisuje dokumentacja Microsoftu, którą warto przejrzeć z IOD. Problemem są zbyt szerokie udostępnienia: jeśli folder z listami płac jest otwarty dla całej firmy, Copilot chętnie streści go każdemu, kto zapyta. Dlatego najpierw porządkujemy dostęp.
Rzadko. Zwykle wystarczy firmowy dostęp do zewnętrznej usługi i jasne zasady. Własny model ma sens, gdy przepisy lub umowa z klientem zabraniają wysyłania danych poza Twoje środowisko, np. w kancelarii czy placówce medycznej.
Rozporządzenie wymaga zadbania o odpowiedni poziom kompetencji pracowników w zakresie AI, ale nie narzuca jednej formy. Rozsądne podejście to krótkie szkolenie dopasowane do tego, jak dany dział korzysta z narzędzi, i zapis, kto je przeszedł. Zakres obowiązku w Twojej firmie warto potwierdzić z prawnikiem.
Napisz, do czego chcesz używać AI i jak poufne są dane. Zaproponujemy rozwiązanie, od samych zasad po model w Twojej dzierżawie chmurowej.
Zapytanie dotarło do nas
Odpowiedź dostaniesz w ciągu dnia roboczego, a jeśli zgłaszasz awarię, która zatrzymuje pracę, zajmiemy się nią w pierwszej kolejności.
Nie mamy tego miasta na liście. Sprawdź pisownię albo wybierz najbliższe duże miasto - pracujemy zdalnie, więc nie wpływa to na zakres obsługi.